Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2024

Sploty

Obraz
Czy taki miałem plan? Nie do końca. Wołał mnie ten kadr, ale szczerze mówiąc nie miałem pojęcia, dlaczego. Nie podobało mi się to, że taki "nieczysty", ale jednocześnie, kiedy szukałem lepszego punktu, żeby uchwycić ruiny - kadr wydawał się zbyt pusty, nijaki. Budynek. I co z tego?

Tego dnia

Obraz
    Wtedy umarłem, tego dnia i nie było dokądś i donikąd było tylko nigdzie i nigdy i smak gorzki ostateczności, która z natarczywością pijanej kochanki  powtarza tylko  "to ja! nie poznajesz? już mnie nie kochasz? ty już nie mój?"       i śmieje się przekornie, bo wie, że ja jej       na zawsze    Umarłem tego dnia, tyle a tyle lat temu i o godzinie tej a tej i nie narodziłem się ponownie zgodnie z nauką a wbrew nadziei  paranaukowej Nie wróciłem do żywych nie wróciłem do martwych

Upadek

Obraz
Drzewo upadło. Ja wstałem. Upadłem.  Drzewo wstało Szumię, szumi, w moich włosach ptasi śpiew. Upadło drzewo, wstałem. Upadłem, drzewo wstało w jego koronie śpiew. Upadłem, upadło, cisza.  Ptaki uciekły do cieplejszych krain.

Drut

Obraz
  Otoczone. Dalej nie mają prawa być. To ziemia czyjaś. Czyjaś własność. Na smętnych gałęziach perlą się radosne krople. Schodzi mgła. Wokół cisza, którą czasem przerywa krzyk przelatujących w idealnym kluczu gęsi, albo klangor żurawi. Za chwilę spoza ciężkiej kotary chmur wyjrzy na kilka minut słońce. Krople rozbłysną jeszcze jaśniej, jeszcze radośniej. Na chwilę. 

Teraz

Obraz
Stoję nad powalonym drzewem. Jedyny moment, gdy ja-człowiek góruję nad nim. Przyglądam mu się uważnie. Wyryte na pniu przez korniki i inne stworzenia rowki układają się w dziwaczne wzory. Tatuaże. Każdy niepowtarzalny. 

Autoportret

Obraz
  All phoptographs are self-portraits Minor White

Trzy łabędzie

Obraz
  Trzy łabędzie na tafli wody. Deszcz, wiatr. Przenikający chłód. A ponad wszystko przebija się ogrom wiatraków i wydawany przez nie dźwięk. Zdominowały krajobraz, zagarnęły go dla siebie. Z wyjątkiem tej małej kałuży zagubionej pośród pól. Choć i ona w pewien sposób ulega ich władzy. 

Drzewo

Obraz
Przyszedł. Musiał. Zawsze się wepchnie nieproszony. Siedzę i czekam licząc na to, że tym razem będzie inaczej. Jednak niezawodny - pojawia się zawsze. Niczym spodziewany, niechciany gość, dla którego celowo nie wystawiasz michy na stół: KRYZYS.

Połączenia

Obraz
 Jest chaotycznie, prawda? Prawda. Mnie się podoba. Na początku widziałem tylko  zaśnieżone gałęzie, które przywodziły mi na myśl połączenia nerwowe. Wyobraziłem sobie, jak drzewa komunikują się za pomocą korzeni oraz tych gałęzi - czy dotyk ma dla nich znaczenie? Czy zimą jest ono mniejsze niż wiosną?

Droga

Obraz
  Śniegu już dawno nie ma. Jakieś resztki, niedotopki, leżą w rowach i szybko znikają. Pogoda późnojesienna. Ani inspiruje ani zachęca. Wgapiam się w przemokniętą zaokienność. A za oknem siąpi, leje, zacina, wieje, szumi, huczy.