Tego dnia
Wtedy umarłem,
tego dnia i nie było dokądś
i donikąd
było tylko nigdzie i nigdy
i smak gorzki ostateczności, która z natarczywością
pijanej kochanki
powtarza tylko
"to ja! nie poznajesz? już mnie nie kochasz? ty już nie mój?"
i śmieje się przekornie, bo wie, że ja jej
na zawsze
Umarłem
tego dnia, tyle a tyle lat temu i o godzinie tej a tej
i nie narodziłem się ponownie zgodnie z nauką
a wbrew nadziei paranaukowej
Nie wróciłem do żywych
nie wróciłem do martwych
Komentarze