Zmiana-z-czasem
wódka niedopita zastała mnie jesień o godzinę zbyt wcześnie zaskoczyła mnie ta nagła zmiana czasu bo ja wciąż wczorajszy a świat tak jakby trochę przede mną i pędzi szaleńczo do jutra gonić trzeba by go dogonić i załapać się na odjazd porannym ekspresem ale bez biletu bo ja w sen dopiero zmierzam i oby sen zakończył się niezbyt szybko bo mnie nie spieszno jeszcze a już dzień nowy nowa nastaje noc nim zewrę powieki i nim otworzę całe miesiące mijają dni szaleńczo nikną a ja gdzieś się zawieruszyłem poza kieliszek niepusty i myśl do połowy pełna że może warto by coś jeszcze