Czerwona planeta

Zauważyłem je z daleka. Sprawiały wrażenie, jakby rosły gdzieś na sawannie. Pojedyncza grupa kilkunastu drzew. Czarne, wężowo powyginane pnie oświetlane od tyłu ciepłymi słonecznym światłem pięknie odcinały się od zamglonego tła odległego lasu.