Mój Lublin
"Mój Lublin zaczął się na Lubartowskiej 21, prawdopodobnie dlatego, że tam się urodziłam, spędziłam dzieciństwo i młodość aż do 1939 roku, kiedy Niemcy zajęli miasto. Po połączeniu ulicy Nowej z Lubartowską mój dom otrzymał numer 47 [...]" Róża Fiszman-Sznajdman, Mój Lublin. Mój Lublin w pewnym sensie również tam się zaczął. W tym domu, tuż po wojnie (może nawet w 1945) zamieszkał dziadek i urodził się tata. Mój Lublin, w sensie dosłownym, zaczął się na Kowalskiej. Wszystko w jednym i tym samym kotle.