Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2011

Daniel

Dotarła do mnie wiadomość, że kilka dni temu na lubelszczyźnie kłusownicy zabili daniela. Pomyśleć, że z lwami mu się udało...

Cud zniewolenia

Zostałem pożarty. W dzieciństwie, zupełnie nieświadomy tego, że jestem pożerany. Nie bolało. Ból przychodzi podobno dużo później. Jestem na etapie, gdy jeszcze go nie ma, więc stanowi dla mnie kolejny z mitów. Są tacy, którzy lubują się w definicjach i pojęciach. Dla nich pożarcie może być zniewoleniem, opętaniem, odstępstwem od normy czy jeszcze innym zboczeniem z należnego kursu. W każdym razie do wyboru jest tutaj cały koszyk pejoratywnych określeń, wymyślanych przez tych, którzy nie zbaczają, trzymają się normy, idą do przodu z jasno przyświecającym celem. Na końcu kija. * Jonasz i Daniel w jednym stali domku. Jonasz pożarty, Daniel w jednym kawałku. Jonasz, rozerwany na strzępy, odraty do kości, wyflaczony i odmóżdżony. Biały szkielet marniejący w gębie morskiego stwora - swoim końcu, swoim początku. Serce stwora biło w rytmie theta. Jonasz miał wizję, że minęły trzy dni i stwór go opuścił. Został sam nad morskim brzegiem. Czujący szkielet. Znalazł muszlę, zwinął się w kłębek ...

Tabu

Obraz
Za granicą straszno! Spodziewałem się kary, gromów z jasnego nieba, syren, potwora wydającego obrzydliwe dźwięki i niezbyt przyjemnie pachnącego. Czegoś, co da mi do zrozumienia, że przekroczyłem tabu! A tu nic. Kwiatki, trawa, krzaki, słup graniczny, który od drugiej strony wygląda podobnie, tyle że nic nie głosi. Czyli z tamtąd można przekroczyć bez konsekwencji. Dlaczego tabu łamie się w jedną tylko stronę? Mniej więcej wtedy zauważyłem orła przedniego. Nie wiem czy tylny też był, bo prezentował mi się tylko jedną stroną. Faktem jest, że latał i tam, i tutaj. I za nic miał słup. Mądre stworzenie. Zaufałem mu i przekroczyłem tabu bez konsekwencji. Choć czasem i orły giną.

atol

zaokrętowałem w najdalszych zakamarkach by żaden sztorm mnie stąd nie wypędził spokojny atol - niedostępny dla burz lecz okręt podległy swej naturze musi płynąć, więc kotwicę podniesiono i raz kozie śmierć każdy tu modli się do własnego boga ocean chłoszcze na odlew zimną falą złości się na mnie, lecz ciska o burty innych - pechowy pasażer skulił się pod pokladem to twój! ciebie chce! - wybieraj wędrowcze tak sucho w gardle - dziwne uczucie jak na moment przed pójściem na dno by przeżyć pożarłem wielką rybę jej szkielet od trzech dni bieleje na piachu spokojnego atolu - niedostępnego dla burz

Sen

Ostatnio śnią mi się niepowodzenia. Szczęśliwie, snów proroczych nie miewam od lat kilkunastu - z tego, co pamiętam. W ogóle ostatnio rzadko śnię. Może z wiekiem pamięć tych wyrwanych z kontekstu chwil zaciera się szybciej? Tak, jakby umysł próbował bardziej desperacko łapać chwilę obecną, będąc świadomym tego, że z każdym dniem ma coraz mniej czasu. Faktem jest, że rzadko coś pamiętam z Czasu Snu. Podobno, by zapamiętać sen trzeba położyć się przed północą, wtedy umysł nadąży. Cóż, mam 20 minut. Mogę spokojnie przyjąć, że dziś ta sztuka mi nie wyjdzie. * Oglądam transmisję z czuwania. W zasadzie, staram się WIDZIEĆ i SŁYSZEĆ. * Mój umysł okłamuje mnie wmawiając, że siedząc dłużej oddalam jutro. Wyczerpująca próba osiągnięcia wiecznego dziś. W las idzie 35 lat doświaczeń, podczas gdy ja codziennie powtarzam ten sam rytuał. Najbardziej lubię iglasty. * Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie [...] * Człowiek umarł w wieku 62 lat. Bardzo długo, Diogenesie, nie będziesz miał k...

[brak słów]

Obraz
Długo myślałem. Gosia mówi, że to nie najlepszy moment. Jednak, z jakiegoś powodu nie zapomniałem o nim. Zdjęcie zrobiłem pierwszego dnia Festiwalu Sztukistrzów, ale tę kobietę można tam spotkać bardzo często. Niby wolność słowa, to wolność słowa, ale czy to oznacza, że można mówić absolutnie wszystko? Czy taka wolność, jest czymś autentycznym, czy kolejnym ograniczeniem, które nieświadomie sobie nawzajem narzucamy? Wolność do krzywdzenia, obrażania, głupoty. Czy to jest wolność o jaką nam chodzi? Czy nie można inaczej? Wydaje mi się, że śmierć apb Życińskiego powinna nam otworzyć oczy na możliwości dane przez prawdziwą wolność do tego, by czegoś nie powiedzieć, przemyśleć, nie ranić. Można nie uczestniczyć w życiu wspólnoty katolickiej, nie ufać "czarnym", ale to nikogo nie zwalnia od myślenia i uznania czyjejś mądrości i serca.

Kontrasty

Obraz

Świętokrzyskie

Obraz

To się działo...

Obraz

Farma

Czas mi się jakoś ostatnio ślimaczy. Nie potrafię tak nic nie robić. Moje życie zawsze pełne było akcji, a tu takie dno. Gdyby ktoś mi kiedyś powiedział, że skończę na farmie wyśmiałbym mu to sześcioma kulami prosto w twarz! A dziś...? Nawet ręką nie kiwnę, nie mrugnę nawet... I co się gapisz, durniu?! Gapi się kretyn, jak sroka w kość. Lepiej ci tam, niż mnie tutaj, więc zjeżdżaj i zasłoń sobie czymś te cholerne afroamerykańskie gały! A może przeszkadza ci, że gadasz z meksem? Jeszcze pogadamy. Spotkamy się. Poznam cię po łysej pale. Schowaj ją, bo mi po oczach dajesz! Że co? Nie możesz ruszyć ręką? Ja ci zaraz ruszę. Za co tu jesteś? Gwałt? Zapomnij, zboku! Nawet nie drgnij! Albo poczekaj, odpuszczę ci, jeśli oddasz mi swoją miejscówę. No i czemu rżysz? Za długo? Kiedy cię wsadzili? Dwa tygodnie. Sporo, ale przynajmniej masz tam sucho. Fakt, sześć godzin to niewiele, ale już się coś człowiekowi w umysł wwierca. A w dodatku mam tu wilgoć. No i dlaczego rechoczesz, zam...

Szaleństwo

Powiedział abba Antoni: "Przyjdą takie czasy, że ludzie będą szaleni, i jeśli kogoś zobaczą przy zdrowych zmysłach, to powstaną przeciw niemu, mówiąc: 'Jesteś szalony, bo nie jesteś do nas podobny'". [W sercu pustyni]

Plotki

[Abba Kasjan powiedział]: "Mówiłem kiedyś do braci na pożyteczne tematy, a ich taki sen zmorzył, że już ani powieką nie mogli poruszyć; więc chcąc im wykazać, jaką moc ma szatan nad nimi, przeszedłem na plotki, a oni natychmiast rozbudzili się i ucieszyli [W sercu pustyni]