Miałem o tym pisać tylko na The Truth is Out There, ponieważ nie da się o tym na poważnie. A jednak! Głos nie należy do mnie, ja jestem tylko tubą: Krzyż jest znakiem sprzeciwu - burzy powagę Prawa, Cesarstwa, armii, krwawej ofiary, a także obsesji. Ale magicy uparcie naginają Krzyż do własnych celów. Tak, dla nich też jest On znakiem sprzeciwu: to straszne bluźnierstwo religijnych magików, którzy Krzyżem przeczą miłosierdziu! To jest oczywiście najwyższa pokusa w chrześcijaństwie! Takie stwierdzenie, że Chrystus zamknął wszystkie drzwi, dał jedną odpowiedź, ustalił wszystko i odszedł, zamknąwszy całe życie w przerażającej logice systemu, poza którym wszystko jest na serio i potępione, a wewnątrz którego panuje nieznośna nonszalancja zbawionych - wobec czego nie ma już miejsca na tajemnicę wolności boskiego miłosierdzia, które jako jedyne jest sprawą prawdziwie poważną, wartą traktowania na serio. [W natarciu na niewypowiadalne, Thomas Merton] To tyle w tym temacie. Pierwsze wy...