pIJANY LAs
Jesienią las jest pijany
Ciągle mu szumi w koronie
Konary gną się zawiane
Liśćmi pociera skronie
Jesienią las gubi kasztany
I ptaki latają na gapę
Zimą bolącą głowę
Obleka w białą czapę
Kolory traci jak zwykle
w szarość popada na kwartał
duma nad swoim losem
I tak mijają mu lata
Taki oto wpis krotochwilny zainspirowany lampką wina czerwonego, wytrawnego. Leżakowanego w dębowych beczkach (chyba).
Komentarze
Zgrabnie Ci to wyszło.
Miłe są Wasze słowa, kurcze... :)
mówcie co chcecie, że wiersz biały w modzie, ale rymy mają swój niepowtarzalny wdzięk :-)