Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2009

Świnki wielkanocne

Obraz

Zaczęło się!

O 23.30 (mniej więcej, lecz to nie jest aż tak ważne) przeleciał nade mną klucz dzikich gęsi! Brawo! Brawo, moi drodzy przyjaciele. Wracajcie, już czas!

Trzeba nie być człowiekiem

a może wręcz przeciwnie? http://wiadomosci.onet.pl/121870,21,0,pokaz.html (nie daję tu żadnego zdjęcia, bo zwyczajnie - nie mogę...) "Polowanie" na foki, a praktycznie ubój, rzeź, masakra i brak jakichkolwiek zahamowań ze strony oprawców. Kim trzeba być, co musi się dziać w głowie (czy w ogóle coś) bestii z kijem? Nigdy nie byłem w Kanadzie, może dlatego ona wciąż dla mnie pachnie żywicą? Może, choć tak czy inaczej chciałbym tam kiedyś się znaleźć. Wszędzie się zdarza. U nas do niedawna Rospuda - walka zakończona zwycięstwem. Czy z fokami w Kanadzie też się uda? Pewnie będzie to o wiele trudniejsze - Unia kupuje futra tych fok. Trochę trąci to hipokryzją. Na własnym terenie walczy o zachowanie choćby najmniejszych stanowisk bezcennych przyrodniczo, a nie wyraża zdecydowanego protestu, gdy rzecz dzieje się za siedmioma morzami. Co gorsza, kupując futra wspiera ten proceder. Żenua!

Wilczo mi... III - twarze

Obraz

Na życzenie - podróż koleją skraca czas

Obraz
Muzeum Historyczne w Dukli oraz jego eksponaty i w roli gościa rosyjski wojak

A to Merlin

Obraz
próbuje się zaprzyjaźnić...

Kira

Obraz
Oj ciężko... Dziś przeszła swoją pierwszą kąpiel. My razem z nią. I w ogóle pięknie "umyła" całe mieszkanie. Niestety, zapach pozostał. Konieczne będzie jeszcze jedno w najbliższych dniach. Ufff...

Wilczo mi... II

Obraz

Wilczo mi...

Obraz
Krótko, ale zawsze coś! Weekend w górach, w warunkach jakie lubię, w jakich się czuję... wilczo. Czyli jak? Mogę wyć do księżyca. Mogę biec przez góry, przedzierać się przez chaszcze i wiele innych rzeczy mogę, a jeszcze więcej chcę. Chce mi się chcieć - to jest dopiero coś! Dobrze było poczuć trzonek siekiery w dłoni i słuchać trzasku rozłupywanych przez nią pniaków. Wieczór w dobrym, "górskim" towarzystwie dodał smaku. Zmysł węchu dorzucił coś od siebie - zapach wiosek, dymu z kominów - coś za czym tęsknię siedząc w mieście. Kiedy następny raz? Nie mam zielonego, ani żadnego innego, pojęcia. Zobaczymy. Usłyszymy. Poczujemy.

Wieczór Białych Wierszy

Obraz
Nic nie zapowiadało takiej dramaturgii wczorajszego wieczoru. Zaczęło się spokojnie i poetycko. Wraz z kolejnymi kuflami bursztynu robiło się coraz bardziej lirycznie... A tu nagle, nie wiedzieć czemu, pojawiły się podejrzliwe spojrzenia... Co bardziej zdesperowani uczestnicy podjęli bohaterskie próby ukrycia się pod kupą liści, a przy niskiej skuteczności owej metody, która, nie wiedzieć czemu, nie sprawdza się w warunkach miejskich, zajęli się czytaniem rosyjskich gazet (lub tak im się wydawało), gdyż jak im się wydawało, ludzie pomyślą, iż jest to zbyt fałszywe, by mogło być prawdziwe... W oczach innych z kolei pojawił się błysk zrozumienia... lub tak im się wydawało... Poezja to trudny orzech do zgryzienia, a człowiek nie wiewiórka i napić się musi! Gdy po wzlotach duszy przyszła kolej na szanty, lub szantopodobne brzmienia, niektórzy z nas przeczuwając nadchodzący biały szkwał ekspresem chwycili za maszt. A to Piotr, który jest autorem zdjęcia tych, którym się wydawało, że zrozum...

Na bezczasie...

Obraz
...i czas ryba! Tak żyjemy. Ciągle unikamy bycia poza czasem , chcemy być na czasie , nie lubimy, gdy jest już po czasie . Każdy jest przed, po lub w trakcie, a wszystko to w wielkim pośpiechu. Gonimy lub jesteśmy gonieni, bo przecież czas to pieniądz ! Chciałbym to zobaczyć! Zegarki z których sypią się złote... A gdzieś indziej można inaczej. Tylko dla nas, ludzi Zachodu (czy to przypadek, że jesteśmy właśnie ludźmi zachodu...?), czas istnieje jako Wieczny Poganiacz chłoszczący batem po grzbietach. Zabawne, że czasu tak naprawdę nie ma! Sami go stworzyliśmy, a teraz przed nim uciekamy. Możliwe, że mamy jakieś masochistyczne zapędy - naprawdę musimy to lubić, skoro gdzieś indziej ludzie nie mają z tym problemu. Kolejny powód, być może najistotniejszy, wszelkiej maści podbojów, nawracań i zdobywań: narzucić innym swój czas! Kiedy przypnie się kogoś do kieratu swojego czasu, będzie się miało z niego zysk. W czasie, gdy ktoś tyra na nas, my udajemy przed sobą i światem, że jesteśmy wyzwol...

Z dalekąd... :)

Piszę do ciebie list Z niezliczonej liczby światów Podczas gdy ty Czytasz to tylko w swoim Alternatywnym do bólu marzeń A ja właśnie piszę ze szczytu I wszystko pode mną A ja właśnie piszę z głębin I wszystko mnie otacza A ja właśnie gęsim piórem marzeń Zapełniam arkusz twoich myśli Wyjdź do mnie śmiało Jestem piórem twego skrzydła

Świat Obrazy

To miano, jakim ochrzciłem, czy też raczej przechrzciłem Biuletyn Fotograficzny Świat Obrazu. Komedia, groteska, paranoja. Te terminy towarzyszą mojej wizji owej amatorszczyzny, jaką uprawiają tworzący go ludzie. Nie mam na myśli merytorycznej strony - ta jest w porządku i gdybym znał ów wykwit ludzkiej nieudolności wyłącznie od strony artykułów, opisów i porad wszystko byłoby dobrze. Niestety, dałem się skusić "promocji" i zaprenumerowałem to cudo w styczniu... Do dziś nie otrzymałem nic, prócz zapewnień ze strony wszystkich do których się dodzwoniłem i domailowałem, że sprawa zostanie szybko wyjaśniona i naprawiona. Zazwyczaj sprawa ta kończy się na moim telefonie, zapewnieniu ze strony np. redaktor naczelnej, i ciszy... Nie ma obiecanych informacji, oddzwaniania, odpowiedzi mailowej... Bezczelność osiąga na tyle monstrualne granice, że np. dziś dzwoniłem do kobiety od marketingu (!) bo inni już zawiedli. Ta zapewniła mnie, że kojarzy adres i ta paczka poszła w tamtym tygod...