Wy

drogą na wprost
na przed się

przed się biorę drogę

drogą na wyrost
bez celu

cel jest na wrost
a mnie trzeba wy- się stąd

anioł ze złamanym skrzydłem
jak kapuś wskaże dobry tor
i biała mnie nie dogoni
lokomotywa

na dziki się dostanę
zachód
wschód
północ

na południu zbyt ciepło
to rozleniwia kości



Komentarze

Anonimowy pisze…
ten wiersz to fajne
przed-się- wzięcie :-)
ale wy - się stąd? why??
ja tam lubię ciepełko dzikiego południa :-)

a środkowe zdjęcie rewelka!
Małgorzata pisze…
Za białą lokomotywę ogromne dzięki:) Świetny wiersz!
Latarnik pisze…
Mocno pojechałeś tą lokomotywą! Tekst świetny.
MajaK pisze…
....a ja kolejarz jestem...:):)...więc podwójnie miło...jeśli chodzi o zdjęcia...i podwójnie straszno jeśli chodzi o BIAŁĄ.....pozdrawiam..:)..
Anka W. pisze…
Ależ tu wszyscy upoetowieni. Ech.
ładnie :)
Kopacz pisze…
Który to już raz chylę czoła przed Twoją poezją?! Chylę i teraz.
Kurczę ludziska! Dziękuję za serdeczności. Więcej nie powiem, bo i tak czuję się nie skromnie.

pozdrówka!

PS. a biała lokomotywa jakoś tak za mną chodziła ostatnio i wszędzie natykałem się na tory...
A ty Kopacz nie chyl się zbyt nisko, bo kopnę w pośladek. A już na pewno nie przed moim wierszokleceniem :) Możesz chylić się , jak upadnę. Wtedy poproszę o pomocną grabę :)))

Popularne posty z tego bloga

Taniec Słońca