Ex-ekspert, czyli artyście wszystko wolno.
Nieopatrznie włączyłem w tym tygodniu dwa programy. Tzn. jeden z nich opatrznie . Tym jednym był program pani Drzyzgi Rozmowy w toku , poświęcony wywoływaniu duchów i konsekwencji z tym związanych. Kilka relacji, kilka wymysłów, a może prawdy - raczej się tego nie dowiemy. Nie to jednak było najciekawsze, lecz obserwacja, co działo się na widowni oraz w loży eksperckiej, w której zasiadała pani psycholog X. Otóż na widowni bardzo donośny głos zabrała kobieta ze Śląska, którą oburzyły gadki o duchach i bytach niecielesnych, do tego stopnia, że zarzuciła "wierzącym", iż żyją chyba w plemieniu Zulu Gula Uga Uga (nota bene mnie nieznanego). Że dyrdymały, bzdury i w ogóle to ciemnota. Ktoś z publiczności zadał pytanie: w Boga pani wierzy? " Wierzę! ". Ciekawe prawda? Nawet w kolejnej wypowiedzi zawołała święcie wzburzona " no, na Boga !" Natomiast o wiele bardziej interesująca była reakcja pani psycholog, która z czymś na twarzy, co wydawało się mieszaniną zaż...