tak jeszcze na marginesie: internauci w komentarzach pod relacjami i artykułami dotyczącymi Broad Peak, oblewają pomyjami himalaistów, sport ekstremalny, ryzyko itd. Zastanawiam się ilu z nich jednocześnie zachwyca się Kubicą i Formułą 1, boksem... ilu z nich zastanawia się nad tym, dlaczego coś ludzi pcha do tego typu działań. Dlaczego odkrywcy w dawnych czasach rzucali wszystko - rodziny, dom, kraj, by ruszyć w nieznane i zapisać się na kartach historii (godnie lub nie). wszyscy ci ludzie w ocenie twardzieli klawiatury są idiotami, lekkomyślnymi egoistami. Z drugiej strony wielu z nich oczekiwałoby, że Maćkowi i Tomkowi na pomoc powinna ruszyć ekspedycja ratunkowa! czyli kolejni idioci, którzy wchodziliby na tę górę ryzykując własne życie! krytykują Artura i Adama, że egoistycznie zostawili kolegów, czyli, że nie ryzykowali własnego życia dla nich! czy ktoś rozumie tę logikę?