Schyłek lata

Siedzę w Węgrzcach Wielkich. Słońce grzeje. W ogrodzie przydomowym biega spora ilość zwinek korzystających ze sprzyjającej aury. Powoli zaczyna we mnie kiełkować świadomość, że to już koniec lata.

Ale jeszcze jest przyjemnie. Jeszcze jest miło.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Taniec Słońca