Jaskinia IV
Jedyna rzeczywistość to jaskinia. Nie ma żadnego zewnętrza. Wszystko się w niej zawiera. Tylko zazwyczaj brakuje światła, by ujrzeć prawdę. Dlatego należy wnikać do jej wnętrza z odrobiną ognia. Nie przejmować się otarciem łokci i kolan. I nie zapominać o tym, by sprawdzać czy trafiliśmy na jakieś rozszerzenie i możemy wreszcie wyprostować plecy. Bywa, że idziemy na czworaka, gdy już od dawna moglibyśmy odetchnąć i rozprostować kości. Życie.
Ciemności są zbawienne na pewnym etapie. Wąski korytarz przeraziłby pewnie niejednego śmiałka. Tymczasem wchodzimy do wnętrza jaskini karmiąc się jeszcze iluzją zewnętrza, że to nie potrwa zbyt długo - wąski korytarz, ciemność, wilgoć i drążący umysł odgłos kapiącej ze sklepienia wody. Dopiero później dociera do nas cień prawdy. Będzie to trwało na tyle długo, że zewnętrze utraci dla nas swoją realność na rzecz jaskini. Do momentu, gdy będziemy na to gotowi.
Ciemności są zbawienne na pewnym etapie. Wąski korytarz przeraziłby pewnie niejednego śmiałka. Tymczasem wchodzimy do wnętrza jaskini karmiąc się jeszcze iluzją zewnętrza, że to nie potrwa zbyt długo - wąski korytarz, ciemność, wilgoć i drążący umysł odgłos kapiącej ze sklepienia wody. Dopiero później dociera do nas cień prawdy. Będzie to trwało na tyle długo, że zewnętrze utraci dla nas swoją realność na rzecz jaskini. Do momentu, gdy będziemy na to gotowi.
Komentarze
Wytrwaj Kopaczu - kibicuję ci! :)