Planety

nigdy nie miałem śmiałości,
by pięknym dziewczętom mówić,
że są piękne

gapiłem się tylko tak,
żeby same mogły to odczytać
z żaru mojego spojrzenia

gapiłem się aż oczy wychodziły z orbit
okrążając ich planety
po szaleńczych trajektoriach

stałem zagubiony i bezbronny
łatwy cel do zdemaskowania
planeta bez wody,
gdy one tak pełne życia

prawdziwe sensacje astronomiczne,
a to ja byłem obcy

Komentarze

Latarnik pisze…
Kurczę, ja też tak miałem! :)
Cóż za paskudne uczucie, nie? Przypomina mi się osiołek ze Shreka

- Mnie wybierz! Mnie!

:)

Popularne posty z tego bloga

Taniec Słońca