Sigüenza
Słów wciąż jak na lekarstwo. Mówię obrazami, które mam w głowie. A w głowie blokada. Furtka do Tajemniczego Ogrodu gdzieś znikła. Odbijam się od muru próbując przebić go głową. A może nie trzeba? Może, gdybym spokojną myślą szedł przed siebie, nie napotkałbym żadnego oporu?
Ale do umysłu nie trafia tak proste rozwiązanie, więc przetwarza to po swojemu w mit. Mit, który wydaje się podsuwać o wiele bardziej skomplikowane i czasochłonne rozwiązanie niż tłuczenie głową... A zatem tłukę. Furtki, jak nie było, tak nie ma.
A przecież po drugiej stronie Hesperydy, jabłko - owoc zakazany*. Wąż czy smok - jeden pies...





___________
*Nic to, że ów owoc jabłkiem nie był; był po prostu owocem. Jedyne zakazane jabłko przypadło w udziale Śpiącej Królewnie.
Ale do umysłu nie trafia tak proste rozwiązanie, więc przetwarza to po swojemu w mit. Mit, który wydaje się podsuwać o wiele bardziej skomplikowane i czasochłonne rozwiązanie niż tłuczenie głową... A zatem tłukę. Furtki, jak nie było, tak nie ma.
A przecież po drugiej stronie Hesperydy, jabłko - owoc zakazany*. Wąż czy smok - jeden pies...





___________
*Nic to, że ów owoc jabłkiem nie był; był po prostu owocem. Jedyne zakazane jabłko przypadło w udziale Śpiącej Królewnie.
Komentarze
i (cholernie:)
...dziękuję!
A furtka się znajdzie. Zapewne wtedy, gdy innym sposobem przejdziesz na drugą stronę :)
a słowa płyną całkiem całkiem wrtkim i mocnym strumieniem :-)
co do Śpiących Królewien nie mam wyrobionej opinii. zawsze mnie trochę irytowały :-P w końcu ileż można spać??
Mam nadzieję, że furtka się znajdzie, bo inaczej biedna moja głowa ;)
najbliższy week poświęcam aby znaleźć...
pozdrawiam