Dziś nie widziałem lwa! Myślę, że normalnie to nic dziwnego. Sądzę, że nikt z mieszkańców naszego miasta czy kraju, o ile nie pracuje w zoo, nie widzi lwa. Jechałem sobie autobusem i spojrzałem w kierunku Starego Miasta. To co mi się rzuciło w oczy, to brak kamiennego lwa na wzgórzu pod zamkiem. "O, zabrali go - pomyślałem - pewnie będzie renowacja" . Bo to przecież takie normalne, że do renowacji zabiera się pomnik z miejsca, w którym stoi. No, ale to była pierwsza myśl. Jednak umysł się nie poddał i zaczął gorączkowo za pomocą oczu poszukiwać brakującego elementu krajobrazu. Okazało się, że jest na swoim miejscu, a ja szukałem go o parę metrów od jego miejsca. Stał na tle jasnego budynku, więc go kątem oka nie zobaczyłem, co wprowadziło umysł w błąd. Na szczęście umysł, nie w ciemię bity, rozpoczął poszukiwania na własną rękę i znalazł. To dobrze. Jeszcze ze mną nie jest źle. Trzeba patrzeć, słuchać, mówić uważnie. Trzeba patrzeć, żeby zobaczyć; słuchać, aby słyszeć; mówić,...