Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

Inner Struggle

Obraz
  Wieczór. Rzeka zawróciła mi w głowie bieg myśli. Czasami przyjeżdżam tu wyłącznie, by popatrzeć. Taki mały przełom. Niedawno odkryłem to miejsce. Rzadko się gdzieś zatrzymuję. Tu jednak, mimo zrzędzenia komarów, musiałem. Ukąsiłem kilka. Kilka mi oddało. Gdy nastąpił trudny rozejm, upamiętniłem chwilę.

Ktoś z małym

Obraz
Czasami jest tak, że bardzo się nie chce. Oj, bardzo. Siedzi sobie człowiek wygodnie lub nawet nie bardzo wygodnie, ale siedzi. Czasem pomyśli, że może dość tego siedzenia, warto by coś zrobić. Pójść dokądś. I siedzi dalej. No, bo gdzie tam będzie szedł...

Ku górze

Obraz
Rośnie wysoko, wyżej niż inne. Jakby chciała przebić powłokę chmur, wrosnąć w niebo i zapuścić tam korzenie. A może już to zrobiła? Może zapuściła korzenie w niebie i teraz koroną sięga wyżej, ku kolejnemu? A może robi to już nie pierwszy raz? A może próbuje się wyrwać ze  świata poniżej, uciekając wzwyż wciąż i wciąż, szybko, daleko? Może.  A może sobie po prostu rośnie, a ja próbuję doszukiwać się sensów? Czegoś więcej niż widać - bo jak to tak, że niby to, co widać, to wszystko? Stoję pod nią a przez moją głowę przepływają rwące potoki myśli. Niosą mnie ze sobą rzucając raz w jedną, raz w drugą stronę.  Trzeba iść. W swoją stronę. Nie wzwyż, nie w dół. Przed siebie. A drzewo zostawić swojemu losowi. Jedna z wielu oś świata.