Posty

Burza na horyzoncie

Obraz
 Cóż to był za widok! Popołudniowe słońce oświetlające pola i drogę, a w tle kłębiące się granatowo-szare, burzowe chmurzyska!

Ameryk

Obraz
 Mówić, że jest się na tropie trickstera, to trochę tak, jakby wejść do ringu z zawodowym pięściarzem. Cios spadnie. Nie wiadomo, skąd i kiedy.

Maska, która patrzy. Fenomenologia zasłoniętej twarzy

Obraz
Szyba okienna jest progiem hermeneutycznym. W odbiciu, gdzie literatura nakłada się na martwą naturę parkingu, następuje pęknięcie w kontinuum codzienności. To tutaj pojawia się Trickster – postać, która, choć nie kłamie (w tym przypadku), to wywraca prawdę na lewą stronę.

Spotkanie na kładce

Obraz
  Drewniana kładka pośród mokradeł. Suche skrzypy stoją gęsto. Wiatr porusza ich łodygami – jakby wyciągały się w moją stronę.

Ścieżka donikąd

Obraz
Ktoś gdzieś idzie ścieżką,  która prowadzi donikąd,  znikąd wiedzie.

Jakiś Ktoś w lesie

Obraz
  Wokół las.   Jakiś ktoś jest „sam”.   A przecież pełno tu żywych dusz.

Duchy 50 zimy

Obraz
 Duchy mijającej zimy. A dla mnie duchy mijającej 50-tej zimy. O czym  pisać w tej sytuacji? O czym myśleć? Co przywoływać z pamięci?

Bezruch

Obraz
 Mam czas. Muszę to sobie często powtarzać. A nic mnie tak nie zatrzymuje jak wido k drzewa.  

Hipnoza

Obraz
Hipnoza Patrzyłem na tarczę słońca za szybą. W sensie fizycznym widziałem tylko drzewa i padający śnieg. Jednak patrzenie przestało być czynnością. Zaczęło stawać się czuciem.

Strażnik Ognia

Obraz
  Co pan tam pali?! - dym wgryzł mi się w oczy, w płuca i osiadł na kurtce. Brązowawy, śmierdzący, nieprzyjemny.

Kreska

Obraz
  Wciągnąłem kreskę krajobrazu aż po horyzont. Dostałem zawrotów głowy, a ta zawróciła mnie do czasów, gdy byłem mały. Mniejszy niż teraz. Dużo mniejszy. Fizycznie.

To nic nie znaczy

Obraz
Znak?  Znak ¿ Patrzyłem na mur rozświetlony porannym słońcem i okolony roślinnością. Czekałem na jakiś znak. Jakiś się pojawił wkrótce, lecz niewiele znaczył. Zadawał pytania, zamiast udzielać odpowiedzi. Patrzyłem i zastanawiałem się nad nieznaczeniem tego obrazu. 

Ryby głosu nie mają, czyli astrologiczne refleksje z akwarium

Obraz
Akwarium Akwarium Siedzę w samochodzie. Deszcz tłucze o szyby. Kłębowiska węży pełzną po szkle, gdzieś pod maskę. Oby się stamtąd nie przedostały do środka! Na wszelki wypadek sprawdzam, czy okna są domknięte. Jest szczelnie, nic mi nie grozi.  Patrzę na migotliwe światła, zmieniające się plamy kolorów. Niczym Niezidentyfikowane Obiekty Pływające przemieszczają się wzdłuż i wszerz szyby, by po chwili zniknąć gdzieś poza krawędziami mojego rozmytego świata, mojego akwarium. W ich miejsce pojawiają się dziesiątki kolejnych. Hipnotyczne miganie, nieustanny ruch, ciągła zmiana kształtów i dźwięk wydawany przez krople stukające o dach sprawiają, że odpływam... Ryba Urodziłem się Rybą. Jedną z dwóch. Połówką całości. Taką na pół pary. Tkwię nieruchomo pomiędzy wymiarami. Przez szybę świat wydaje się taki płynny!  Ρευστός - nie wiem, dlaczego, ale greka wydała mi się w tym miejscu... Ryby nie mają głosu, ale mają wymowne zadziwienie w szeroko otwartych oczach. Dziwi je wszystko co wi...

Wyrocznia, czyli kruk na krześle

Obraz
  Fotografia: Kruk na krześle Kruk na krześle Kraaaaa! Co jest… Krraaaaaaaaghaaaa! Kur… Budzik?! Naprawdę? Przecież nie ustawiałem takiego alarmu! Na pewno nie kur…

On the road again, czyli szczypta fantazji

Obraz
  On my Way On the road again, czyli szczypta fantazji Późne popołudnie. Słońce znajduje się nisko nad horyzontem. Jadę ekspresówką do Warszawy. Zatrzymanie się i zrobienie zdjęcia nie wchodzi w grę.

Zmiennokształtność

Obraz
Bardzo lubię motyw zmiennokształtności. Podąża on za mną od lat. Staram się zauważać i rejestrować wszelkie jego przejawy, co nie jest proste, bo przecież nigdy nie wiem, czy to jest właśnie to, czy nie to...

Wymarzone spotkanie

Obraz
13.08 był Międzynarodowy Dzień Wilka. Długo zastanawiałem się czy opublikować to zdjęcie. Słaba jakość, duży crop, mocno "odszumione".

Bieszczady jak co roku...

Obraz
Eskulapiszon. Przesympatyczny "przylepa"... Dwa tygodnie w Bieszczadach wystarczyły, bym poczuł się tam znów jak w domu. Do tego stopnia, że powrót do Lublina nie był powrotem, lecz jednym z wielu wyjazdów.

Stara miłość

Obraz
  Już miałem w sobie zgodę. Zdrada była o krok. Niemal uległem. To nie tak, że chciałem. Po prostu... czułem wewnętrzną, palącą potrzebę, by spróbować czegoś innego. Czegoś, co sprawi, że na nowo to poczuję! Co być może da mi większą satysfakcję niż to, co było wcześniej...

Pustułka

Obraz
Pustułka Nawet jej nie zauważyłem. Światło słońca oślepiało. Założyłem filtr polaryzacyjny i zrobiłem zdjęcie. Po zgraniu go na komputer dostrzegłem, że pojawił się na nim nieoczekiwany element: pustułka.