Ścieżka donikąd


Ktoś gdzieś idzie ścieżką, 
która prowadzi donikąd, 
znikąd wiedzie.

Jakiś Ktoś nie zna innej, 
ta mu się akurat trafiła.

Daje się prowadzić.

A ona stoi tylko 
wijąc się w miejscu. 

Wygląda, jakby zmierzała do celu -
więc Ktoś nią idzie. 

Zaczyna się robić ciemno. 

Nie ma tu nikogo,
poza tymi, których pełno.
 
"Zabawne” - pomyślał - 
bo przecież z nim nigdy nic nie wiadomo. 

Spojrzał.

Ale jego już tu nie było. 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Stara miłość