Posty

Zakopiański włóczęga

Obraz

Kazimierzowskie klimaty - Willa Szukalskiego

Obraz

Wieczny powrót...

Jak długo tu nie zaglądałem? Pajęczyny pokryły już witrynę do tego stopnia, że musiałem sobie przypominać jej wygląd z czasów świetności... Ok, wyświetności , tzn. gdy ją jeszcze wyświetlałem na moim ekranie. Ostatnio, czyli od jakiegoś roku jestem bloggerem niepiszącym. Poruszam się w sferze oniryczno-mentalnej. Odgłos klawiatury mnie męczy, sprawia, że zapominam o tym, co chciałbym powiedzieć, a później napisać. Takie zakłócenie procesu: myśl - powiedzenie sobie czegoś - zapisanie. Gdyby ten środek wyrzucić, czyli powiedzenie sobie czegoś , proces byłby dużo krótszy i łatwiejszy do opanowania. Osoby ruszające ustami lub, niedajbożepaniejezusmaryja , wydające dźwięki w trakcie czytania bądź pisania uznawane są za mniej sprawne intelektualnie. Jestem małym, pokurczonym idiotą, bo właśnie piszę to, co mówię myśląc, a nawet mówię to czego nie myślę zapisując... Twoja wizyta Kopaczu (ty taki owaki stary druhu!) sprawiła, że poczułem ten rocznik 2007 ze wszystkimi jego urokami i nast...

Brand New Ways...

Mój nowy blog: Brand New Ways . Zapraszam. Nie wiem czy na stałe i czy na długo. Na razie poddaję namysłowi parę spraw, szukam nowych możliwości i rozwiązań...

Wieczorny Gdańsk

Obraz

Roztoczańskie kręgi

Obraz
Drzewa otoczone kręgami z gałęzi i powiązane drutami. Dzieło nazywa się Tomografia drzewa. Nie przekonało mnie jako całość, zardzewiały drut plącze się pod nogami lub malowniczo zwisa pomiędzy tyczkami, do których jest uwiązany.   Całość mnie nie przekonała, jednak nie chciałem odchodzić z niczym. Przyjrzałem się z bliska i ukazał mi się zupełnie inny wymiar. 

Lynyrd Skynyrd!

Obraz
Decyzja spontaniczna (niemal) i całkowicie wbrew schematom mojego postępowania - w ramach walki z poczuciem popadania w uzależnienie od "statystycznego uniformu". Gdyby mnie tam nie było, to chyba oznaczałoby, że w ogóle mnie nie ma. Oni z kolei podobnie jak The Allman Brothers Band są ze mną od zawsze. Rachunek prosty... Koncert wart każdej złotówki wydanej na bilet i każdej sekundy przestanej na płycie oraz oczywiście świadomości, że sztywny gorset schematów i reguł jeszcze nie całkiem odbiera mi oddech!