Posty

Kolejna próba realizacji idei

http://czyciagdalszynastapi.blogspot.com/ - zobaczę, może coś z tego wyjdzie :)

Ostronos

Obraz
Jeden z mieszkańców mini ogrodu zoologicznego w Mosznej, na terenie stadniny koni. Zawsze mam mieszane odczucia w odniesieniu do mini ogrodów, których jest już całkiem sporo na terenie naszego kraju.  Z jednej strony, dzieciaki mogą podziwiać piękne - o ile zadbane - zwierzęta, z drugiej, niejednokrotnie zły dobór gatunku do określonych warunków (przestrzeń) sprawia, że żal patrzeć. W tym przypadku muszę przyznać, że ostronosy wyglądały pięknie, ale daniele miały niezbyt dużo miejsca... Jednego nie mogę odmówić: wszystkie zwierzaki zadbane - piękna sierść, błyszczące oczy... Jednak, gdy taki ostronos wystawia ryjek przez kraty patrząc w dal...

Trzej muszkieterowie

Obraz

Wolność...

Obraz
Wolność eksploatowana jest dziś na tysiące sposobów. W zasadzie w olność ... Dziennikarze chcą wolności słowa, młodzież wolności wyboru, lekarze wolności sumienia, artyści wolności do wszystkiego i od wszystkiego. Tymczasem sami siebie trzymamy w klatkach i przez kraty patrzymy na świat, do którego nas ciągnie, który nas wzywa i w zasadzie jest na wyciągnięcie ręki. Czy wolność, której pożądamy i do której trafić nie możemy faktycznie jest wolnością, czy żartem trickstera? Może jesteśmy wolni, ale z jakiegoś powodu nie potrafimy tego dostrzec i wyciągamy ręce w stronę niewolących pragnień?

Wąskotorówka

Obraz

Ból tworzenia

Stworzyłem wspaniały dialog do mojego potencjalnego opowiadania. W zasadzie, całe opowiadanie miałoby być jedynie otoczką dla wyrafinowanej i niezwykle zabawnej rozmowy pomiędzy dwoma bohaterami. Dialog skrzył się dowcipem i inteligentnymi ripostami, a co istotne: był kompletny! Od A do t w Zet . Nie brakowało nawet pauz ani przecinków. Jeden mały szkopuł - nigdzie go nie zapisałem. Oczywiście, przyszła mi do głowy taka myśl, ale w swej próżności stwierdziłem, że jestem jego ojcem, więc powtórzę całość, gdy za jakiś czas usiądę do komputera. Takie historie przydarzają mi się non stop. Dlatego nie ma opowiadania, książki czy w innej formie zmaterializowanego dzieła . I z jakiegoś, sobie nie znanego powodu, nie uczę się na błędach, choć jednocześnie jestem świadom straty, jaką ponoszę za każdym razem, gdy mi się to przytrafia. Może to jakaś forma masochizmu? Może nie jestem gotów? Z jakiegoś powodu owe błyskotliwe historie pozostają znane wyłącznie mnie samemu, w dodatku jedynie pr...

Gdzieś nad morzem...

Obraz