Posty

Polesie

Wiecie może o co tu chodzi? Czy to ciężar tyłka, czy umysłu - a może jedno i drugie? Człowiek ma tak piękną, dziką krainę niemal pod nosem (50km w przybliżeniu), a siedzi i czyta o niej... Rozumiecie? Oglądam mapy, czytam przewodniki, rzucam okiem do albumów myśląc " gdybym tam pojechał zrobiłbym lepsze zdjęcia! ". I siedzę. Rozważam! Uprawiałem kiedyś wspinaczkę. Ok! Może nie na wielką skalę, ale jednak chodziło się w Prządkach i Rzędkowicach. Później problem z kolanem. Później dupa za ciężka, by następnie rzuciło się na umysł. Podobnie było z modliszką, jazdą na nartach.  Jak to jest, że człowiek szuka wymówek, by uciec od siebie tak daleko?  Słucham właśnie płyty Clannadu " Crann Ull ", którą kupiłem 12 lat temu w Stanach. I wróciłem na moment do tego stanu świadomości, który wywierał na mnie wpływ wtedy właśnie. Chcę do USA - lecę. Chcę w góry - no problem! Polesie? Mój Boże! Przecież to rzut beretem!  Zapał potrwa do momentu, gdy płyta gra i jes...

Urywki XXL - Cytat z filmu

Gościnnie Urywki na Wilkowie, a nie, jak było do tej pory na The Truth Is... Oto zasłyszany fragment z filmu: On: Zabierz stąd ojca Ona: A ty? On: Muszę rozbroić bombę... Ona: Bądź ostrożny! No i zagwozdka! Jak można by pociągnąć ten dialog? Pędzą mi przez głowę tabuny scenariuszy, a wszystkie  po cztery kopyta na łeb, np. Wersja 1: Ona: Bądź ostrożny! On: Byłem ostrożny całe życie! Czego ty jeszcze ode mnie chcesz?! Całe życie tylko uważaj! Patrz pod nogi! Nie biegaj! W d... to mam! Wersja 2: Ona Bądź ostrożny! On: Wiesz co? Właśnie się zorientowałem, że mamy całe 30 sekund na to żeby się stąd wydostać! Czy to nie wspaniała wiadomość?! W 30 sekund to kawał czasu! Tato...  Wersja 3: Ona: Bądź ostrożny! On: Będę... (SRUUU!!!) Ona: Nigdy mnie nie słuchał...  Wersja 4: Macie jakieś pomysły? :) 

Oniryczny Radom

Obraz

Za oknem po deszczu

Obraz
Kiedy pada deszcz otwieram okno. Zazwyczaj tuż po deszczu na okoliczne drzewa zlatuje mnóstwo ptaków. Spijają wodę kapiącą z liści i kory. Sikory, świstunki, muchołówki (prawdopodobnie, ponieważ nie bardzo się w tej drobnicy orientuję). 

Chłodna 25

Ulica/klub/kawiarnia. Wbrew nazwie porno tu i dusno. Muzyka rekompensuje jednak niedobór powietrza, więc nie jest źle. A od czego się zaczęło? Pobudka o 4 rano. Nie będąc drobiazgowym pomijam, że faktycznie pobudka miała miejsce/czas o 3.55 - to i tak nieistotny szczegół po niespełna 4 godzinach snu (a jednak nie pominąłem!). Szybka ablucja i pociąg do miasta do którego nie czuję pociągu. Choć w pociągu czuć, jak to w pociągu. Płuca od czasu do czasu ratował przeciąg, ale niektórzy (czyt.: Gośka) spali, więc przeciąg mogłem tworzyć jedynie sporadycznie. Na wszelki wypadek dość często się przeciągałem. Warszawa. *** Brown Sugar Stonesów... (przerywnik) *** Tym razem zamiast aparatu wziąłem laptopa. Niezbyt rozsądne w moim na-wpół-sennym-stanie (z naciskiem na senny). Aparat wymusza koncentrację, a ponad komputerem zasypiam, stąd moje wynurzenia z Chłodnej. Zanurzam się. *** Wynurzając się pomyślałem: a gdyby bez samogłosek? CHŁDN. Bez sensu. *** Godzina 9.53, a ja już ...

Pościg

Obraz
Kiedyś, gdy wakacje spędzałem na wsi u dziadków, uwielbiałem jeździć z wujem do pracy, która polegała na rozwożeniu roburem napojów do okolicznych sklepów. Wtedy drogówkę nazywano "lotna". Dziś, takie małe skojarzenie przyszło mi do głowy, gdy śledziłem lot błotniaka ściganego przez kilka razy mniejszego odważniaka.

Golden Gate

Obraz